Morpho... uwolnić motyla słów...

Koszyk

 x 

Twój koszyk jest pusty

Logowanie / Rejestracja

!!! TERAZ 10% TANIEJ !!!

Daughter's Book: Pobierz audio

Szybki kontakt

Tel. kom: 0-604 25 65 95
E-mail: morpho@mor-pho.pl
Tonery laser mono
GaduGadu: GG 12166587
Skype: Napisz! andrzej.zychla

dla dorosłych

"Jesienny ogród" (Z serii: "Martwa natura z kobietą w tle")

- Ogród przygasł: brakuje mu ciepła Twoich dłoni... - szepnął  – Słoneczniki omdlałe pod ciężarem nasion przylgnęły do ziemi. Psotne wróble i sikorki obsiadły je stadkiem, niczym natarczywe muchy, a astry splotły się z ogrodzeniem tuląc do siebie podmarznięte płatki. Tykwy wspięły się wąsami po słupkach otulając ich chłodny beton swą jaskrawą zielenią. Spośród trawy i chwastów wyglądają już tylko białe i bladobłękitne główki hortensji, stopy moje mylą się i plączą w pełzających po ziemi, martwych pędach róż.
- Ogród przygasł… – odczytał w jej smutnych, zmęczonych oczach – To nic…


Copyright © Wydawnictwo MORPHO 2011
Wszelkie prawa zastrzeżone
Do użytku prywatnego


"Bursztyn" (Z serii: "Martwa natura z kobietą w tle")

- Co my tak właściwie próbujemy sobie udowodnić? - zapytał nagle.
Przerwała zabawę pilniczkiem do paznokci i powoli zwróciła twarz w jego stronę.
- No właśnie, co? Że możemy tak żyć obok siebie, bez siebie i oprócz siebie? Przecież to już umieliśmy zanim się poznaliśmy i nie było nam z tym dobrze. Po to się spotkaliśmy i poznaliśmy żeby nam było inaczej...
Uśmiechnęła się delikatnie, unosząc ledwodostrzegalnie kąciki ust. Przez chwilę wpatrywał się w jej blade policzki: wydawało mu się, że rysują się na nich – jak dawniej – delikatne dołeczki wesołości. Chciał sprawdzić, czy w oczach znajdzie choćby iskierkę tamtego żaru, ale szybko opuściła głowę, pozwalając długim, czarnogranatowym kosmykom zasunąć twarz gęstym całunem przetykanym zapachami goździków, cynamonu i pomarańczy.
- Jestem zmęczony. Nie mam już siły walczyć. Chciałbym móc Cię na nowo odnaleźć, jak bursztyn po sztormowej nocy. I żeby już tak nie bolało, i tak nie paliło w sercu...


Copyright © Wydawnictwo MORPHO 2011
Wszelkie prawa zastrzeżone
Do użytku prywatnego


"Czy mówiłem Ci ostatnio, że Cię kocham?" (wideo)

Pamiętam, że gdy po raz pierwszy usłyszałem tę piosenkę, wywarła ona na mnie niesamowite wrażenie. Tekst z pozoru wygląda na dość oryginalne miłosne wyznanie zakochanego mężczyzny, ale, jak to u Van Morrisona bywa, można go odczytywać głębiej: jako wyznanie miłości do Boga.
Bo któż jest tak naprawdę „ponad wszystko”, potrafi „wypełnić nasze serce radością”, „zabrać wszelki smutek” i „załagodzić problemy”?

Czy mówiłem Ci ostatnio, że Cię kocham?
Czy wspominałem, że nie mam nikogo ponad Ciebie?
Wypełniasz me serce radością,
Zabierasz wszelki smutek,
Łagodzisz moje problemy, właśnie Ty!

 

 

Andrzej Zychla "Dziękuję Panu, doktorze, no i mamie też!"

PDF - pobierz

A przechodząc, ujrzał człowieka ślepego od urodzenia. I zapytali go uczniowie jego, mówiąc:
Mistrzu, kto zgrzeszył, on czy rodzice jego, ze się ślepym urodził?
Odpowiedział Jezus: Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, lecz aby się na nim objawiły dzieła Boże.
(Ewangelia św. Jana 9:1-3)

 


Byłem niedawno z dziećmi w przychodni. Nic poważnego, rutynowe badania: bilans dziesięciolatki z małą czterolatką w tle – towarzyszącą starszej siostrzyczce ze zwykłej dziecięcej ciekawości. Dzień był słoneczny i parny, więc małych i dużych pacjentów jak na lekarstwo. Oprócz nas, w drugim końcu poczekalni siedziała jeszcze tylko młoda mama z córeczką: mniej więcej trzyletnią dziewczynką z syndromem Downa. Patrzyłem na mamę, kobietę mniej więcej w moim wieku, która nie wyglądała na specjalnie zmartwioną ani zmęczoną i na małą, która biegała radośnie w tę i z powrotem robiąc przy tym sporo hałasu. Nie rozumiałem co prawda ani słowa z tego, co dziewczynka trajkotała swojej rodzicielce, ale widać było, że obie kobietki dogadują się bez trudu.

 

Czytaj więcej: Andrzej Zychla "Dziękuję Panu, doktorze, no i mamie też!"

"Czy warto?" (wideo)

czy warto poświęcić życie pogoni za majątkiem?

zapytaj tych, co zdobyli wszystko – nie warto!

czy warto dzień po dniu stawiać sobie pomnik ku czci

szukać własnej chwały i poklasku?

zapytaj tych, co zaszli na szczyty – nie warto!

czy warto pić, by zapomnieć, kochać setki kobiet,

objadać się do nieprzytomności, bawić się, pławić w rozkoszach?

zapytaj tych, co rano obudzili się na dnie – nie warto!

 

czy warto żyć by kochać i być kochanym

choćby jedną chwilę?

zapytaj Boga, który poświęcił swojego jedynego Syna

to jedno warto!

 

Jeśliby kto chciał oddać za miłość całe swoje mienie, to czy zasługuje na pogardę? (PnP 8:7b)

Informacje dla Kupujących

Sposoby płatności

Preferujemy przedpłatę należności na konto bankowe w przypadku nabywców instytucjonalnych (np. szkoły, biblioteki), możliwa jest jednak wysyłka książek z FVAT i terminem płatności. Nasze książki dostępne są m.in. w sieci EMPIK, można je również zamówić za pośrednictwem hurtowni Polanglo oraz w serwisie Allegro, oferującym dodatkowe możliwości rozliczeń oraz wysyłki (kliknij tutaj).

Wysyłka towaru

Towar wysłamy najpóźniej w ciągu 2-3 dni od odnotowania wpłaty na naszym koncie za pośrednictwem Poczty Polskiej lub kuriera.

Koszty wysyłki

Koszty wysyłki zależą od wagi oraz rozmiaru zamówionych książek. Przy zamówieniach powyżej 150 PLN wysyłka towaru na nasz koszt. Towar wysyłamy za pośrednictwem Poczty Polskiej, firmy InPost lub kuriera. Możliwy jest również odbiór osobisty. Publikacje elektroniczne zawsze 0PLN kosztów wysyłki!

Kupujący wyraża zgodę na udostępnienie swoich danych osobowych niezbędnych do realizacji przesyłki (imię i nazwisko oraz adres) oraz upoważnia Wydawnictwo MORPHO do wysyłki towaru w jego imieniu za pośrednictwem Poczty Polskiej lub firmy kurierskiej.

Czas realizacji zamówienia: do 3 dni roboczych (zwykle jednak wysyłamy towar następnego dnia od zarejestrowania wpłaty na naszym koncie).

Regulamin dotyczący procedury reklamacyjnej oraz zwrotów: (kliknij tutaj).